FUVIGLM09

Boże Narodzenie na Onkologii

PDFDrukujEmail

Onkologiczne oddziały szpitalne, nie są wymarzonym miejscem, w którym ktokolwiek z nas chciałby spędzić Święta Bożego Narodzenia.
Niektórzy jednak nie mają wyboru.
Ich święta nie będą pachnieć piernikiem, tylko mieszanką leków i ostrych środków dezynfekujących.
To bardzo często samotne święta.
Świąteczna samotność boli podwójnie.
Pojawia się bunt.
Ale, nadejdzie Wigilia, prawie taka sama, jak kilka lat temu.
Prawie.
Tylko, że w szpitalu.


Tutaj uświadamiamy sobie, że można żyć bez wielu rzeczy, które dotychczas były niezbędne.
W szpitalu jesteśmy tylko my i nasz rak.
Po prostu razem.
Tutaj całkowicie przewartościujemy nasze życie.
A święta? Będziemy modlić się o zdrowie.
Jak w każdy inny dzień.
Trudniej jest, gdy w święta ktoś z nas odchodzi.
A tak - też się zdarza.
Wtedy na oddziale robi się bardzo cicho, przejmująco cicho.
Nie ma Bożego Narodzenia.
Jest umieranie.
Panie Marszałku Województwa Podkarpackiego.
Oczekujemy na mammograf w krośnieńskim szpitalu.